Koby Bryant





27 Styczeń 2020



,,Pamiętam jak byłem dzieciakiem i dostałem swoją pierwszą prawdziwą piłkę do kosza.

Uwielbiałem ją dotykać i czuć ją w dłoniach".





Nawet nią nie kozłowałem, w ogóle jej nie używałem, bo bałem się, że zniszczę jej ziarnistą skórzaną fakturę, albo jej idealne wyżłobienia. Nie chciałem zniszczyć tego uczucia.


Uwielbiałem też jej dźwięk- stuk, stuk, stuk- kiedy odbijała się od parkietu.

Jej świeżość i przejrzystość. Jej przewidywalność. Dźwięk życia i światła.


To właśnie sprawiło, że pokochałem tę piłkę i grę w koszykówkę.

To podstawa całego mojego rzemiosła. Dzięki temu przeszedłem przez to wszystko,

zniosłem cały wysiłek, który włożyłem w swoją karierę. Wszystko miało swoje źródło w tym

,,stuk, stuk, stuk'', w którym się zakochałem jako dziecko.'' ,,Mentalność Mamby'' K. Bryant