Connor McGregor





19 Styczeń 2020



W jednym z wywiadów przed walka pozwalającą powrócić na zwycięski szlak.

Connor McGregor wyznał:

,,Miałem w sobie jakąś truciznę, jad lub coś w tym rodzaju''





,,Miałem w sobie jakąś truciznę, jad lub coś w tym rodzaju''

Tak nazwał przyczyny swojej porażki z Khabibem.

Jad ten sprawiał, że po springach często znikał...na trzy cztery dni.

Świętując sukces, który jeszcze nie nastąpił.

Trucizna ta sprawiła, że został zdetronizowany.


Umiejętność podnoszenia się po porażce. Analiza błędów i ich eliminacja, by wyjść silniejszym.

Dzięki tym cechom Connor wyszedł z kryzysu. Powrócił silniejszy psychicznie ... obiecał sobie:

,,Nie wrócę do tego. Jestem teraz w lepszym miejscu'' Wczoraj udowodnił to nokautując ,,Kowboja''.


Takie podejście do porażek jest podstawą utrzymywania się zawodnika na poziomie mistrzowskim.

Gratuluje Connorowi ogromnie nie tylko zwycięstwa w oktagonie, ale przede wszystkim zwycięstwa

NAD SAMYM SOBĄ ...